5 czerwca jury III edycji Nagrody im. K. I. Gałczyńskiego ORFEUSZ  za najlepszy tom poetycki roku, w składzie: Jan Stolarczyk (przewodniczący), Tomasz Burek, Wojciech Kudyba, Wojciech Ligęza i Feliks Netz , spośród dwudziestu nominowanych wcześniej do nagrody książek, wyłoniło finałową piątkę:

Dakowicz Przemyslaw teoria wiersza polskiego(…)Równoległość wykładu niby-literaturoznawczego z  przybliżaniem cierpień oraz katastrof polskich dziejów nie może być odczytywana jako efektowna gra, zderzenie wzniosłego ducha z przyziemną materią to nie koncept literacki, jakich wiele, a konfrontacje przysposobionej do porządkowania myśli - z niepokojącymi snami,  transem i ciemnym majaczeniem w wierszach Dakowicza pośrednio wyrażają diagnozy świadomości historycznej Polaków, a także dostarczają dowodów na to, że historia się nie skończyła
Prof. Wojciech Ligęza

Przemysław Dakowicz, Teoria wiersza polskiego
Biblioteka „Toposu”, 
Towarzystwo Przyjaciół Sopotu, 
Sopot 2013




Drzewucki Janusz Dwanascie dni (…)Narracja (gawęda, opowieść) liryczna Janusza Drzewuckiego, zachowuje wartkość języka mówionego, dyscyplinuje ją wersyfikacja, promienność energii duchowej. W żadnym momencie nie nuży. Słowa przylegają do siebie, nie ma pustych miejsc. To, co Drzewucki w wierszu Pod klasztorem Melika Remeta mówi o swoich ulubionych poetach z byłej Jugosławii − „pisał / tak, jak mówił / i mówił tak, jak / pisał” oraz „nie miał / niczego oprócz słów, / wierzył tylko / w słowa / bo tylko słowom / mógł zaufać” − odnoszę do niego samego.
Jan Stolarczyk

Janusz Drzewucki,
Dwanaście dni
Wydawnictwo Iskry, 
Warszawa 2013

 


Karasek Krzysztof Sloneczna balia TPSKarasek Krzysztof Sloneczna balia dziecinstwa

(…)Wirtuoz retoryki oksymoronicznej, prawdziwy mistrz wiersza nieregularnego, wiersza skłóconego zarówno z normami zewnętrznymi, jak z modelunkami i rytami własnymi, odsłonił w Słonecznej balii dzieciństwa pełnię swych poetyckich walorów i możliwości. Zakończenie, mej nazbyt zwięzłej z pewnością, pochwały podpowiada autor Mitu Syzyfa. Trzeba wyobrażać sobie Syzyfa (w domyśle: poetę Krzysztofa Karaska) szczęśliwym.

Tomasz Burek

 

Krzysztof Karasek, Słoneczna balia dzieciństwa,
Biblioteka „Toposu”, Towarzystwo Przyjaciół Sopotu, Sopot 2013 / Instytut Mikołowski, Mikołów 2013




Kurylak Jozef Ciemna gleboka woda bez Boga (…)Choć bowiem bieg tej wyprawy ma w swym horyzoncie Boga, trudno powiedzieć, by stawała się ona przez to łatwiejsza lub bardziej znośna. Religia nie jest w wierszach Kurylaka źródłem łatwych pocieszeń. Rysuje się raczej jako mroczny dramat, jako nieustanne zmaganie światła i nocy, nadziei i rozpaczy. Nie jest źródłem pewności, nie przynosi poczucia zadomowienia. Mimo to jest ważna, bo nadaje wewnętrznym poszukiwaniom bohatera rangę, chroni je przed banalnością, przywraca wielką skalę ludzkiego losu. Właśnie o tej skali – wpisanej w liryki Józefa Kurylaka – warto przypominać, bo to ona decyduje o ich wartości(…)
Wojciech Kudyba

 

Józef Kurylak, Ciemna głęboka woda bez Boga,
Wydawnictwo Lisia Góra,
Rzeszów 2013




 

Waga Adam Chromajac (…) Woli, chromając, zmagać się z losem, na swój własny rachunek, w mowie jasnej i czystej, słowem wyciszonym, lecz dobitnym. Ta książka mówi o sprawach ostatecznych, bez podnoszenia głosu, przeciwnie,  uderzają swoją energią kadencje szeptu.
Skromna, mądra, choć odżegnująca się od wszelkiej mądrości, książka zasadniczych pytań, jak mówi poeta: małych pytań. Oto, na koniec, jedno z nich:

Ginę.
Tyle dłoni widzę nad sobą.
Zdrowych. Mocnych. Pięknych.
Wyciąga się tylko jedna.
Przebita.
Jakże jej dotknąć?
Małe, wielkie pytanie.

Feliks Netz

 

Adam Waga, Chromając,
Wydawnictwo Literackie,
Kraków 2013




 

Mariola Kruszewska (…) Oddawszy Mazurom co mazurskie, poetka postarała się, aby ekspozycja mazurskiego krajobrazu w jej książce nie pełniła wyłącznie roli iluzjonistycznej zasłony, podstępnej zgoła pięknej kurtyny, odgradzającej wyobraźnię i wrażliwość czytelnika od historii żywej i dotkliwej. Od historii z jej cierniami, gorzką prawdą i nieustannie rozgrywającym się dramatem.
Zarówno poprzez całość cyklicznej kompozycji, jak i najważniejsze jej ogniwa, w tym wieńczące ją cztery wiersze (contra spem spero, hetman na kolumnie, na wschodzie bez zmian, amen) godne dziś szczególnej uwagi, książka Wczoraj czyli dziś idealnie się wpisuje w ekshumacyjny, rezurekcyjny i profetyczny zarazem nurt polskiej poezji czasów ostatnich (…). 
Tomasz Burek

 

Mariola Kruszewska, Wczoraj czyli dziś,
Wyd. Wojewódzki Ośrodek Animacji Kultury,
Białystok 2013