Przemysław Dakowicz – laureat trzeciej edycji nagrody poetyckiej Orfeusz

 

Pranie, 30.06.2014 r.

 

Laureatem III edycji Nagrody im. K. I. Gałczyńskiego ORFEUSZ za najlepszy tom poetycki minionego roku został Przemysław Dakowicz z Łodzi za tom Teoria wiersza polskiego wydanego przez Towarzystwo Przyjaciół Sopotu w ramach Biblioteki Toposu.

Rozmowy Zmarłych i ze Zmarłymi, ewokacje epizodów historii – heroicznych, krwawych, bolesnych, dziwnych, zaprzeczających stanom wygody i szczęścia, tak teraz cenionym, dialog z czytelnikami o tym, w jaki sposób w nas istnieje przeszłość, wniknięcie w sferę mitów i fantazmatów, podróż po krainie literatury, w której kwestii formy nie sposób oderwać od polskiego losu - w znakomitym tomie poetyckim Przemysława Dakowicza Teoria wiersza polskiego znajdują niezwykły, na wskroś oryginalny wyraz. Historia ma tutaj postać baśni, przekazy dawnych dziejów stapiają się z okrucieństwem strasznego wieku totalitaryzmów. O celowych anachronizmach, jakimi operuje poeta, o równoczesności spraw polskich z różnych okresów w dziejach, można powiedzieć, że panowanie zła jest ponadczasowe, że cienie przeszłości przemawiają niewyraźnie, może przekaz zostaje zmącony, zatopiony w niepamięci, albo  to my właśnie jesteśmy „ludźmi zmieszanymi”, bez wyrazistej tożsamości, korzeni, tradycji oraz aksjologicznych fundamentów. Równoległość wykładu niby-literaturoznawczego z  przybliżaniem cierpień oraz katastrof polskich dziejów nie może być odczytywana jako efektowna gra, zderzenie wzniosłego ducha z przyziemną materią to nie koncept literacki, jakich wiele, a konfrontacje przysposobionej do porządkowania myśli - z niepokojącymi snami,  transem i ciemnym majaczeniem w wierszach Dakowicza pośrednio wyrażają diagnozy świadomości historycznej Polaków, a także dostarczają dowodów na to, że historia się nie skończyła.

Powroty zdarzeń, dziejowe déja vu, czas kolisty poetyckich opowieści, swoista geografia granic, podziałów, wykluczeń, arytmia życia zbiorowego niszczonego przez cykliczne najazdy, także zejścia do krainy umarłych stają się szczególną lekcją dla ludzi z XXI wieku. W utworach z omawianego zbioru na pół magicznie działa drastyczność przedstawień, śmiałość wizji i myśli, odwaga poruszania tematów pozornie niemodnych. I co znamienne, nie znajdziemy w tych wierszach publicystycznych perswazji, deklaratywności, recytowania prawd gotowych czy poetyckiej lamentacji, bowiem Dakowicz znakomicie posługuje się ironią, dystansem, zaskoczeniem, gorzką zabawą  stereotypami i znakami, zmianami stylów oraz gatunków literackich.

Błoto, rozpad, gnicie, pobojowiska, krwawe bajora zamieszkują wyobraźnię Dakowicza, ale te obsesyjne obrazy znajdują dopełnienie w zmysłowym odbiorze świata, w wielkiej uważności, jaką poeta obdarza wrażenia i przedmioty. W dywagacje o dziejach wkradają się mikrohistorie, małe epizody codzienne, poetyckie opowieści o mostach, zegarach, dachach. Poeta podejmuje kwestie degradacji języka, nijaczenia słowa, wyczerpywania się znaczeń i, opowiadając na ten dopust bylejakości,  obdarza czytelnika świadczącym o doskonałym słuchu i wyrafinowanej kulturze literackiej ponowieniami, bo przecież nie pastiszami, poematu dygresyjnego,  ody, trenu czy listu, które w zaproponowanym uszeregowaniu dążą ku poematowej całości.  

W wierszach Dakowicza ważne są pomysły lingwistyczne, brzmienia, rytmy, echa, „cytaty-cykady”, centony, kompozycje samoistne złożone z tekstów kultury. Mówiący wiedzie dialog z artystami przeszłości, sięga do mniej znanych źródeł staropolskich, rozmawia z Mickiewiczem, Słowackim, Antonim Malczewskim, Norwidem, włącza w martyrologium wieku dwudziestego tragiczne biografie Schulza oraz Jasieńskiego. Rozważa relacje między literaturą a cierpieniem, między historią a bólem jednostek i pokoleń. W nowoczesnej poezji powraca paradygmat romantyczny. Filologia oraz metaforycznie pojmowana teoria wiersza staje się hermeneutyką polskiego losu. 

Wojciech Ligęza (laudacja wygłoszona podczas gali wręczenia ORFEUSZA, 28 czerwca w leśniczówce Pranie.

Decyzją jury laureatką ORFEUSZA MAZURSKIEGO za najlepszy tom poetycki autora z Warmii, Mazur lub Suwalszczyzny  otrzymała Mariola Kruszewska z Białegostoku za tomik Wczoraj czyli dziś wydany przez  Wojewódzki Ośrodek Animacji Kultury w Białymstoku.

(…) Oddawszy Mazurom co mazurskie, poetka postarała się, aby ekspozycja mazurskiego krajobrazu w jej książce nie pełniła wyłącznie roli iluzjonistycznej zasłony, podstępnej zgoła pięknej kurtyny, odgradzającej wyobraźnię i wrażliwość czytelnika od historii żywej i dotkliwej. Od historii z jej cierniami, gorzką prawdą i nieustannie rozgrywającym się dramatem.
Zarówno poprzez całość cyklicznej kompozycji, jak i najważniejsze jej ogniwa, w tym wieńczące ją cztery wiersze (
contra spem spero,hetman na kolumnie,na wschodzie bez zmian,amen) godne dziś szczególnej uwagi, książkaWczoraj czyli dziśidealnie się wpisuje w ekshumacyjny, rezurekcyjny i profetyczny zarazem nurt polskiej poezji czasów ostatnich (…).

Tomasz Burek ( z laudacji wygłoszonej podczas gali wręczenia nagrody)

Wiersze finalistów czytali w Praniu Kamila Sammler-Kotys i Ryszard Kotys. Galę uświetnił też występ Andrzeja Pieczyńskiego w monodramie Bal u Salomona z muzyką Roberta Kanaana opartego na poemacie K. I. Gałczyńskiego. Osłonięto również pierwszy w Polsce pomink – rzeźbę Zielonej Gęsi bohaterki Najmniejszego Teatrzyku Świata Zielona Gęś, publikowanego przez Gałczyńskiego na łamach tygodnika Przekrój. Autorem rzeźby jest bydgoski twórca, absolwent gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych – Gracjan Kaja. Zielona gęś, wiecznie żywy i niestarzejący się symbol polskiego absurdu wciąż ma się dobrze i bawi kolejne pokolenia czytelników.

 

Posłuchaj audycji Polskiego o laureatach Orfeusza
http://www.polskieradio.pl/7/178/Artykul/1167086,Poezja-u-zrodla-wiedzy-o-nas-samych-Orfeusze-2014